Wiejska przygoda pełna smaku i działania
W naszych podręcznikach znajduje się wiele ciekawych lekcji i czytanek. Nie zabrakło również tematów związanych z wsią i wiejskimi wyrobami. Ale po co mamy czytać i przeglądać fotografie, skoro możemy po prostu wyjechać i poczuć prawdziwe, wiejskie powietrze?
Trzecioklasiści wykorzystali wspaniałą pogodę i ruszyli na wyprawę. Celem podróży było Mazowieckie Sioło Julianówka – miejsce, w którym szybko okazało się, że nauka może pachnieć masłem, wyglądać jak drewniana zabawka lub słomiany kogucik na patyku!
Na początek trzecioklasiści poznali tajniki wytwarzania sera i masła. Było mieszanie, ugniatanie, sprawdzanie (w końcu zanim masło trafi na kanapkę, trzeba się przy nim całkiem nieźle napracować!) i oczywiście najważniejsze pytanie: „A można spróbować?” Co prawda zapach swojskich wyrobów nie wszystkim przypadł do gustu, ale z tacy zniknęły wszystkie degustacyjne kanapki. Oprócz tego w Julianowie, pod okiem ludowej ekspertki, wykonywaliśmy koguciki z siana, mieliśmy czas na szaleństwo na placu zabaw, odwiedziliśmy też zagrodę zwierzaków. Kuce, i króliki wzbudziły tyle zachwytu, że poziom cukru w organizmie wzrósł bardziej niż po tabliczce czekolady. Tylko owce z dziwną dla nas radością i ulgą beczały, kiedy wracaliśmy na zbiórkę.
Podczas wycieczki nie zabrakło również zajęć dla prawdziwych majsterkowiczów. Dzieciaki samodzielnie chwyciły za narzędzia (doświadczenie edukacyjne z prawdziwego zdarzenia!) i z ogromnym skupieniem zabrały się do pracy. Było szlifowanie, wkręcanie, stukanie i oczywiście mnóstwo dumy, gdy z kilku kawałków drewna zaczęły powstawać własnoręcznie wykonane zabawki.
To był dzień pełen działania, śmiechu, nowych doświadczeń i odkrywania świata, bo najlepsze umiejętności rozwijają się wtedy, gdy samemu można coś zrobić, dotknąć, spróbować i… trochę się ubrudzić.




















