Prace uczniówProjektyŻycie szkoły

Cały tydzień ortografii!

Mama Karola powiedziała, że to niemożliwe, aby przeżyć taki tydzień i nie zginąć z nudy. Inni rodzice chcieli niektórych zwolnić z lekcji… Na szczęście Pani się nie zgodziła! Na nasze szczęście, bo ta ortografia okazała się być ekstra!

W poniedziałek były zasady pisowni z „h” – wypisywaliśmy ze słowników wyrazy, tworząc własne słowniczki, a także dzieląc te wyrazy na części mowy. Następnie projektowaliśmy kolorowe ilustracje, na których należy odnaleźć odpowiednie postacie i przedmioty, np. hałasujących harcerzy jedzących hamburgery albo hipopotama Henia w hamaku przed hipermarketem. A potem hałasowaliśmy na muzyce (zresztą w ogóle w poniedziałki to jesteśmy głośni i to pasowało do tematu).

We wtorek rządziły zasady „ó” – pisaliśmy twórcze opowiadania o ósmej córce króla. Każdy zespół starał się użyć jak najwięcej wyrazów z „ó”.  Rekord: 58 wyrazów! A nasze opowiadania były genialne, bo pełne humoru i surrealistycznych wydarzeń np. „(…) Wiewiórka dała ósmej córce króla magicznego ogórka i rzekła: To jest pokój, wejdź do niego i wskocz w popiół! (…)”.

W środę zajmowaliśmy się zasadami „rz” – pracując w grupach musieliśmy wypisać ze słowników bardzo wiele słów. Karteczki z wyrazami naklejaliśmy na maty do kodowania. Następnie wykorzystując kostki do gry (dwie i to wielościenne, aby było trudniej liczyć) poruszaliśmy się po planszy, zdobywając wyrazy. Początkowo było łatwo, ale gdy część wyrazów zniknęła już z planszy, trzeba było myśleć strategicznie. Na końcu każdy nakleił do zeszytu zdobyte wyrazy i starał się ułożyć z nimi jak najdłuższe, śmieszne, ale jednak logiczne zdanie.

W czwartek pojawiły się zasady z „u” – uzupełnialiśmy literami teksty o uprawie cebuuuuuli, a w klasie zasadziliśmy pietruuuuuszkę. Chętni mogli zagrać w „cebulę” (gra się tak samo jak w pomidora 😉 ale jest jakoś śmieszniej).

W piątek trudności ortograficzne koncentrowały się wokół „ż”, a do pracy ruszyły geniboty. Otrzymaliśmy plansze, na które przepisaliśmy podane wyrazy z „ż” dowolnie wybierając pola. To była pułapka, bo okazało się, że teraz musimy tak kodować trasy robotów, aby zbierały te wyrazy w kolejności alfabetycznej! Na szczęście tu liczyła się współpraca, bo wygrywali wszyscy, albo nikt.

Teraz większość słów umiemy już napisać, ale Karol powiedział, że powinniśmy jednak popełniać dużo błędów, to będzie można zrobić jeszcze kilka takich fajnych tygodni ortografii. 🙂