WydarzeniaŻycie szkoły

Nocowanka z Bazyliszkiem

To była najzimniejsza noc stycznia (jak z horroru!), a my zaplanowaliśmy szalone wydarzenie – „Nocowankę z Bazyliszkiem”. Wieczór rozpoczęliśmy wspólnie z rodzicami, uczestnicząc w warsztatach prowadzonych przez naszych nauczycieli. Oglądaliśmy legendę o Bazyliszku puszczaną na ścianie w technologii z poprzedniego stulecia. Następnie bawiliśmy się latarkami i lusterkami w grę „zajączek”, łapiąc litery rozmieszczone na szkolnym korytarzu. W lusterkach odczytaliśmy opis bazyliszka, który żyje obecnie (!) i rysowaliśmy jego portrety. Warsztaty zakończyło partycypacyjne działanie, w którym stworzyliśmy performatywną wystawę immersyjną na… suficie.

Gdy emocje nieco opadły, przyszedł czas na budowanie baz na korytarzu. Ławki, namioty, koce, materace i mnóstwo sznurka. Rodzice bawili się tak dobrze, że nie chcieli iść do domu! Część została, aby zorganizować dla nas ciepłą kolację oraz wesołe zabawy:
– turniej piłki nożnej o puchar Bazyliszka
– SPA „Zachwyć spojrzeniem Bazyliszka”
– rozgrywki w gry planszowe, w tym grę o Bazyliszku oczywiście.

Gdy nadeszła 22.00 i ostatni rodzice zbierali się do wyjścia, nasza pani powiedziała, że czas na nocny spacer. Okazało się, że wyszliśmy tylko przed wejście, aby mróz poszczypał nas w policzki i aby profesor Lis przeprowadził niebezpieczne doświadczenie zamarzania wody w powietrzu.

Dalsza część naszej nocowanki to filmowisko, zabawa w chowanego, gry w bazach, pogaduszki i wyjadanie przemyconych słodyczy. Cukier i emocje nie pozwoliły zasnąć niektórym przez całą noc – do czasu aż pani pokazała nam, co to znaczy wzrok Bazyliszka. Pomimo niewyspania rano każdy stanął na wysokości zadania – wszystko zostało uprzątnięte, a po całej klasie został tylko jeden ślad – skarpetka, no ale skarpetki już tak mają, że chodzą, gdzie chcą.